piątek, 5 stycznia 2018

5 ulubionych książek o psach



            Od dłuższego czasu chodziło mi po głowie, żeby przejrzeć swoją biblioteczkę i zrobić top 5 książek o psach. Zauważyłam, że tego typu tematyka staje się coraz bardziej popularna. Sama lubię takie książki i mam ich parę w swojej biblioteczce, ale tez nie przesadzam z ilością, ponieważ są to wyciskacze łez. Jestem osobą wrażliwą jeśli chodzi o zwierzęta i najczęściej ryczę jak głupia czytając takie książki. Poniżej przedstawię Wam także swojego przyjaciela, który jest już za mną i moją rodziną 14 lat. Także najpierw top 5, a potem moja historia dla zainteresowanych.



5. „Psy, Rachel i cała reszta” L. Dillon, wyd. Prószyński i S-ka

Tytułowa Rachel robi karierę w londyńskiej agencji reklamowej. Życie kobiety z dnia na dzień staje na głowie. Traci ona pracę, dom oraz miłość swojego życia. Rachel nagle otrzymuje spadek po ekscentrycznej ciotce. Są to dom i schronisko dla psów. Musi wyjechać na prowincję, aby uporządkować wszelkie sprawy związane z tym spadkiem. Na początku nie jest zachwycona z takiego obrotu spraw, ale potem powoli przekonuje się do miejscowego życia. Kiedy przyszłość schroniska staje pod dużym znakiem zapytania, Rachel musi podjąć decyzją, która może zaważyć na całym jej życiu….

Jest to wzruszająca powieść. Czyta się ją szybko. Jest to lektura na jeden wieczór. Opowiada o ludziach i zwierzętach oraz o ich zagubieniu, a także o tym, jak los może się szybko odmienić oraz że szczęście czasem jest w zasięgu naszej ręki.


4. „Psi rok” John Katz wyd. Galaktyka 

Książka ta opowiada o psach, które towarzyszą autorowi każdego dnia. Są to Juliusz i Stanley (Labradory), a także Homer i Orson ( Border Collie). „Psi rok” opowiada o psich radościach, smutkach, szaleństwach oraz o zaufaniu oraz wspólnym zrozumieniu, a także niestety o życiu i śmierci. Pokazuje ona relacje między zwierzęciem, a człowiekiem, codzienne problemy jakie możemy spotkać na swojej drodze wychowując psa o trudnym charakterze. Jest to piękna historia zapadająca na długo w pamięci, czasami refleksyjna, ale czasami także zabawna. Książka ta uczy jak mądrze kochać i uświadamia, że zwierzęta są bardzo ważne w życiu każdego człowieka. Moim zdaniem jest to idealna pozycja dla osób które nie mają jeszcze psa, a także dla osób już doświadczonych ich posiadaniem.

3.  „Był sobie pies” / „Psiego najlepszego czyli był sobie pies na święta”  W. Bruce Cameron wyd. Wydawnictwo Kobiece

Mimo że są to różne historię to postanowiłam je przyporządkować do jednego miejsca, ponieważ myślę, że nie ma osoby, która sięgnęła po „Był sobie pies”, a nie sięgnęła po „Psiego najlepszego”. Nawet jeśli są taki osoby, to albo pierwsza książka im się nie podobała, albo jeszcze się wahają nad kupnem tej drugiej. Są to dwie książki, które w ostatnim czasie zdobyły dużą popularność i chyba nie trzeba przybliżać o czym one są, ponieważ jest pełno opinii na ich temat na bookstagramach czy też blogach. Nawet u mnie znajdziecie opinie we wcześniejszych postach na temat „Był sobie pies”

2. „Tropem zaginionych” Susannah Charleson
Ratownicy każdego dnia mają rozmaite zadania do wykonania m.in. odszukanie osoby starszej chorującej na Alzheimera czy zbuntowanego nastolatka, który uciekł z domu lub ciała mężczyzny, który utonął w jeziorze na oczach swojej matki. Książka zawiera spisane wspomnienia autorki, która była opiekunem psów ratowniczych. Autorka opowiada o świecie ratowników i ich psich towarzyszy, o więzi jaka łączy ludzi ze zwierzętami oraz o szkoleniu pewnej suczki na najlepszego psa tropiącego.

Myślę, że jest to odpowiednia książka dla każdego miłośnika psów. W obecnych czasach, kiedy coraz częściej mają miejsca tsunami czy trzęsienia ziemi, a nawet ataki terrorystyczne to dobrze wiedzieć, że są psy tropiące, które mogą uratować nam życie. Te psy opisane w tej książce istnieją naprawdę.

1.      1.„Świat według psa” Dorota Sumińska wyd. Wydawnictwo Literackie
Jest to opowieść Jamnika Bolka o otaczającym go świecie i o sobie oraz o bliskich mu ludziach i zwierzętach. Opowieść o miłości i dobroci, która jest w stanie przezwyciężyć nawet największe tarapaty.

Autorka jest lekarzem weterynarii i  zafundowała nam opowieść oczami psa.  Nie ma ona wątpliwości, że pies wie dużo więcej niż nam się wydaje, ale to zauważyłam już dawno opiekując się od 14 lat psem. Jest to najlepsza książka jaką czytałam do tej pory o psiej tematyce. Wylałam przy niej morze łez, ale warto było, ponieważ dzięki tej książce trochę inaczej spojrzałam na mojego czworonoga.  

To jest właśnie mój najlepszy przyjaciel Oskar, chociaż chyba go bardziej traktuje jako małe dziecko. Trafił do mnie w wakacje, gdy ukończyłam gimnazjum z czerwonym paskiem i wysoką śrenią. To był warunek konieczny, żebym w ogóle miała swojego wymarzonego czworonoga. Gdy byłam mała zawsze chodziłam do biblioteki i wypożyczałam książki o psach, a raczej o rasach jakie są i jakie te rasy mają charaktery. Zdecydowałam się na Cocer Spaniela i tak małymi krokami wierciłam dziurę w brzuchu rodzicom, aby mi wreszcie kupili mojego wymarzonego rudzielca. Kiedy nadszedł ten wielki dzień pojechaliśmy z rodzicami na giełdę w Słomczynie(którą pewnie każdy zna przynajmniej ze słyszenia) i były dwa małe szczeniaczki w klatce, idealnie pasujące do tego jakie chciałam. Poprosiłam Pana, żeby je postawił na klatce i powiedziałam, że który pierwszy do mnie podejdzie będzie mój. I podeszła do mnie mnie pierwsza taka mała, ruda kulka, którą od razu wzięłam na ręce i nie wypuściłam już „aż do dzisiejszego dnia”. 

Przeżyłam z nim wiele wspólnych pięknych chwil, ale także i tych smutnych, kiedy był chory, kiedy szukałam lekarzy, którzy by mu pomogli w jego chorobie, kiedy miał operacje wycinania nowotworu, kiedy zjadł kości kradnąc je ze stołu, które uszkodziły mu żołądek i nie wiedzieliśmy czy przeżyje, kiedy po kleszczu dostał babeszjozy i robiliśmy wszystko, żeby przeżył. Mój pies choruje na rzadką chorobę, ponieważ ma bakterię, której nie można wyleczyć i nie ma w tej chwili na to leków, które działają. Miał on zapewnione konsultacje z najlepszymi lekarzami w Warszawie oraz jego przypadek był omawiany przez jego lekarza prowadzącego na sympozjum w Stanach Zjednoczonych i niestety każdy rozkłada ręce. Ostatnim lekiem, który był mu podawany to lek sprowadzany z Francji, ale w tej chwili i on już nie działa.

Niestety choroba postępuje, ale póki pies się nie męczy to będzie żył z nami dalej. Jest to jeden z członków naszej rodziny. W tej chwili w maju skończy 14 lat i mam nadzieje, że zostanie z nami jeszcze parę lat mimo, że Spaniele żyją maksymalnie 16 lat, a mój jest niestety schorowany. Mieszka on z moimi rodzicami, ale gdy tylko mam taką możliwość poświęcam mu każdą wolną chwilę, a także przywożę mu najlepsze smakołyki jakie udało mi się znaleźć w Niemczech.Jest to moim zdaniem najlepszy pies na świecie!

12 komentarzy:

  1. Żadnej z tych książek nie czytałam, ale chciałabym to nadrobić. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz o książki o takiej tematyce to te wszystkie powinny Ci się spodobać. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Żadnej z tych książek nie czytałam, natomiast o psach czytałam w dzieciństwie książeczkę "O psie który jeździł koleją". Mam do niej ogromny sentyment.
    Uroczy ten Twój psiak! Niestety, rasowe psy chorują dużo częściej od kundelków. Mój mieszaniec ma 13 lat i na szczęście jest zdrowy :)
    Wszystkiego dobrego dla Ciebie i dla pieska! <3
    Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się, że Twój piesek mimo tylu lat ma się dobrze. I oby tak dalej!

      Usuń
  3. Świetny zestaw książek i super piszesz o swoim przyjacielu.Ja tą tematyką nie jestem zainteresowana,ale miło się czytało.
    Pozdrawiam.
    czytanestrony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tej listy czytałam obydwie książki W. Bruce Camerona i bardzo mi się spodobały.
    Cocker Spaniel to cudowna rasa, sama kiedyś miałam pieska tej rasy;)

    Pozdrawiam,
    korczireads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą, że spaniele są przekochane ;)może skusisz się na inne książki z tej listy :)

      Usuń
  5. Biedny Oskar :( Współczuję sytuacji i trzymam kciuki by jak najdłużej czuł się dobrze!
    Ja nie przepadam za pieską tematyką w książkach, ale przy Twojej miłości do swojego czworonożnego przyjacela - wcale się nie dziwię, że takie czytujesz.

    Pozdrawiam serdecznie, cass z cozy universe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wsparcie! Rozumiem, że nie każdy musi lubić książki akurat o takiej tematyce. :) Pozdrawiam

      Usuń
  6. Ja nie znam chyba żadnej książki typowo o psie. Chyba, że tą historię z dzieciństwa Lessie wróć :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Książki moja miłość , Blogger